Buty do biegania obuwie treningowe Sprzęt

On Cloudrunner 3 Max – komfort ponad dynamikę [test]

On Cloudrunner 3 Max test recenzja

Jeśli nie w Waszym stylu są poduszkowce, luźne cholewki i elastyczne modele i jeśli szukacie solidnego wsparcia stopy na treningi na asfalcie, średniego dropu i stabilnej podeszwy niewymuszającej balansowania – być może trafiliście idealnie. Za mną 4 tygodnie biegania w On Cloudrunner 3 Max – zapraszam do przeczytania moich wrażeń.

To moje pierwsze buty od On – czy to wada, czy zaleta niniejszej recenzji, oceńcie sami. Testowałam je w trudnych warunkach – wracając z roztrenowania, więc jednocześnie stęskniona za bieganiem oraz szybciej męcząca się i odzwyczajona od biegowego kroku. Wydaje się, że wypadło to idealnie, bo sam producent mówi, że On Cloudrunner 3 Max zostały zaprojektowane z myślą o codziennym bieganiu, długich dystansach oraz osobach, które szukają przede wszystkim stabilności i komfortu. Tak, tego zdecydowanie szukałam, wracając do regularnego biegania.

On Cloudrunner 3 Max Magdalena Sprawka

Oceńmy książkę po okładce

Pierwsze wrażenie, czyli wygląd… Moja absolutnie pierwsza myśl – jakie one masywne! Po zapoznaniu się z opisem technicznym wszystko ma sens, one muszą takie być, ale o technologiach później.

Podstawa buta jest szeroka, dwukolorowa, z charakterystycznymi, ułożonymi pod skosem dziurkami – chmurkami* – i podklejona dodatkową czarną warstwą dość twardej (i głośnej) gumy. Słuszne i praktyczne rozwiązanie w bucie asfaltowym. Podeszwa On Cloudrunner 3 Max ma 37 mm pod piętą i 31 mm pod palcami. Taka ilość materiału oznacza również większą masę buta – czuć na stopie, ale od początku wiemy, że to nie są ani startówki, ani buty minimalistyczne – wszystko uzasadnione.

Idąc dalej – design. Dużo się dzieje! Zielona cholewka, na to biała siateczka, szary środek masywnie przechodzący w zapiętek, dodatkowy zielony element z tyłu i dodatkowa warstwa przezroczystej gumy na palcach, za którą podziękowałam przy okazji pierwszego deszczu. To nie koniec – dwa rzędy dziurek na sznurówki, dodatkowa gumka na schowanie końcówek, logotyp na języku oraz po bokach i całkiem futurystycznie-geometrycznie wyglądający tył buta.

Pomimo całej długiej listy elementów buty są… naprawdę eleganckie, jeśli można tak powiedzieć o sportowym modelu. Chyba pożałuję tych słów po pierwszej ulewie, gdy przestaną być bialutkie 🙂 Buty robią dobre wrażenie, są duże i zdecydowanie przyciągają uwagę.

*Technologia CloudTec® to opatentowany system amortyzacji szwajcarskiej marki On, oparty na pustych w środku elementach podeszwy („chmurkach”). Podczas kontaktu stopy z podłożem poszczególne kapsuły kompresują się (ugniatają), absorbując siłę uderzenia i chroniąc stawy oraz mięśnie przed przeciążeniami.

Sztywność i szerokość, czyli stabilność i wsparcie dla stopy

Zastanawiając się, jak opisać to, co czuję, mając na sobie omawiany model, doszłam do wniosku, że najlepiej będzie napisać, czego w Cloudrunner 3 Max nie ma:

  • Nie ma poduszek w podeszwie, które sprawiają, że stopa „tonie” i cała konstrukcja ugina się pod ciężarem, pochłaniając energię, a w skrajnych warunkach lub przy zmęczeniu – irytuje i wymusza dodatkową pracę lub siłę.
  • Nie ma konstrukcji, która wymusza ciągłą pracę stopy, łapanie stabilności. Podeszwa jest płaska i twarda, sztywna, nie ma konieczności „balansowania”, nie ugina się. Tym samym (i budową wewnętrzną) but nie zmusza do szybkiego wybijania się, dynamicznych kroków czy szaleńczych temp. Podeszwa jest stabilna i nie zapada się pod naciskiem, ale jednocześnie ma amortyzację.
  • Nie ma uczucia „luźnej kostki” lub niewielkiego wsparcia przy lądowaniu – duża ilość materiału na zapiętku bardzo solidnie i dokładnie otula piętę i Achillesa. Jeśli ktoś lubi uczucie podparcia w tamtej części stopy (jak ja), będzie zachwycony tą bogatą konstrukcją.

Co się kryje w podeszwie, a co w cholewce?

W On Cloudrunner 3 Max podeszwa środkowa została stworzona z dwóch różnych pianek. Górna warstwa to pianka Helion™ HF, odpowiedzialna za miękkość i absorpcję wstrząsów. Dolna warstwa to klasyczna pianka Helion™ – bardziej odporna, zapewnia trwałość oraz podparcie.

Cała dwu- lub trzywarstwowa, jeśli liczyć dodatkową cienką warstwę gumy na spodzie, podeszwa sprawia wrażenie naprawdę masywnej – tak jest, istotnie. Ale po przebiegnięciu czuć, że taka ilość materiału ma sens i spełnia swoje zadanie – stopa nie chwieje się, nie trzeba balansować na miękkiej podeszwie.

Obszerność podeszwy i zdecydowanie większy niż obrys stopy ślad, jaki zostawia but, również wspierają krok biegowy – mając tak szeroką platformę, stopa po prostu nie ma dokąd uciec. Nawet gdy teren nie jest idealnie równy, stopy nie da się prowadzić i postawić krzywo. To też na pewno zasługa cholewki i konstrukcji zapiętka…

Zapiętek jest równie duży jak cały but – duże i miękkie wzmocnienie w okolicy pięty to, jak dla mnie, plus, bo wychodzę z założenia, że warto ograniczać ryzyko obtarć i po prostu lubię czuć dopasowanie wokół kostki. Cała tylna część buta jest stabilna – ugina się w bardzo niewielkim stopniu, więc wspiera kostkę. Model wyposażono w klips piętowy TPU, który pomaga utrzymać stopę w odpowiedniej pozycji – faktycznie czuć, ze całość jest mocniejsza niż w innych modelach.

Cholewka jest siateczkowa – standardowa. Całość przylega całkiem solidnie. Przód buta jest bardziej elastyczny niż tył i to dobrze – wygodnie będą mieli także biegacze z szerszym przodem stopy. W moim przypadki w bucie cały czas mam miejsce na przesuwanie się stopy i przychodzące wraz z kilometrami, delikatne puchnięcie.

On Cloudrunner 3 Max test recenzja

Pamiętajcie, aby wybierając jakiekolwiek buty, wziąć zapas pół lub całego rozmiaru – Wasze palce i paznokcie nie mogą dotykać brzegów buta. To odciski i bolesność gwarantowana!

Sznurowanie i język dają możliwość „ściśnięcia” buta, dodatkowy rząd dziurek na sznurówki także pozwala na swobodne manewrowanie szerokością buta – to z pewnością zaleta, która wcale nie jest standardem.

Po czterech tygodniach w On Clourunner 3…

Dopiero po kilku wyjściach w pełni odczułam korzyści z solidnego wsparcia i stabilności podeszwy. To faktycznie duża zaleta, że stopa nie ma możliwości „uciec” podczas lądowania i że ten model nie wymusza ciągłego skupiania się na technice. W Cloudrunner 3 Max nie uda się zrobić treningu szybkościowego, ale na dłuższe wybiegania może okazać się propozycją idealną.

Duża amortyzacja bez zbędnej miękkości czy karbonowej sprężystości sprzyja kontrolowaniu kroku. Bardzo komfortowe uczucie wsparcia w postawieniu stopy równo może być przydatne podczas treningów w spokojnym tempie, kiedy nie musimy zmuszać się do dynamiki i przeliczać siły wybicia.

Buty do biegania ze stabilizacją

Przyczepność buta – wynikającą z dodatkowej warstwy gumy – oceniam naprawdę dobrze. Nawet przy deszczu biegło się stabilnie. Sprawdzałam również buty na podbiegu z podłożem będącym mieszanką trawy i ubitej ziemi i było dobrze – może to także kwestia szerokości podeszwy i dużej powierzchni, więc rozłożenia nacisku.

Pomimo obszerności buty nie są w odczuciu toporne – dzięki rockerowi z przodu stopa przetacza się wygodnie i płynnie. Podeszwa jest głównie płaska i nie ma efektu „bujania” się – zatem nie napędza do ruchu, ale za to pozwala bardzo stabilnie postawić kolejny krok.

Buty nie spowodowały u mnie żadnych odcisków, nie odznaczają się na stopie po zdjęciu, palce układają się wygodnie i nie są „ściśnięte”, a to ważne w przypadku modeli na spokojne treningi. Mimo swobody z przodu stopa nie przesuwa się niekontrolowanie. Sama cholewka i konstrukcja też przez ten czas nie zostały naruszone, nie widać przetarć, zagięć ani uszkodzeń.

On Cloudrunner 3 Max Magdalena Sprawka

Wady, zalety i werdykt

Im dłużej używam butów, tym większą jestem ich fanką – na to na pewno ma wpływ powrót do formy i rutyny biegowej, bo początki zawsze są trudne. Ale jestem pewna, że także w drugą stronę – buty pomogły mi we wdrożeniu się do łapania kilometrów. Stabilna konstrukcja, wygoda i nieprzesadna miękkość nie rozleniwiają, ale też pozwalają rozbiegać się swobodnie i przede wszystkim bez wymuszania dodatkowej pracy stopy.

Szeroka podeszwa i solidny zapiętek trzymają całą naszą postawę – ciężko podczas biegu w tym modelu o bujanie się czy luźną postawę, krzywy krok. Taka stabilizacja będzie dobrym wyborem dla wszystkich, którzy potrzebują poprawy płynności i symetryczności ruchów – tak, by nie odchylać się niepotrzebnie od środka ciężkości i nie wykonywać niepotrzebnej pracy stabilizacyjnej, która na wybieganiu jest po prostu zbędna.

Buty do biegania z amortyzacją

Miękkość cholewki to wygoda – doceni to każdy biegacz. Aktualne temperatury są dalekie od upałów, więc ciężko stwierdzić, czy stopa nie przegrzewa się, ale z pewnością nic nie wieje, mimo konstrukcji z siateczki. Myślę, że wysokość podeszwy i dodatkowe wzmocnienia będą też sprzyjać komfortowi biegania w minusowych temperaturach.

Design na plus – widać, że to dopracowane i zaprojektowane buty, a nie zbiór przypadkowych, geometrycznych elementów. Warto docenić markę za konsekwentną wysoką jakość wykonania i dbałość o detale. Zielone końcówki sznurówek skradły moje serce 🙂

Podsumowanie

Jeśli szukacie butów, które pomogą Wam spokojnie wrócić do regularnego biegania, budować kilometraż i cieszyć się kolejnymi treningami bez walki z własną stopą, On Cloudrunner 3 Max zdecydowanie zasługują na uwagę. To model dla osób, które stawiają na stabilność, solidne wsparcie i komfort, ale bez przesadnej miękkości i efektu zapadania się w podeszwie.

Nie szukajcie w nich dynamiki, sprężystego wybicia ani lekkości startówek. Ich zadaniem jest dać stopie pewne podparcie, ułatwić spokojne przetaczanie i pozwolić skupić się na bieganiu, a nie na ciągłym kontrolowaniu każdego kroku. Im więcej kilometrów z nimi przebiegłam, tym bardziej doceniałam ich charakter. I chyba właśnie o to chodzi w dobrych butach treningowych – żeby wyjść w nich na bezpieczne i komfortowe bieganie, które nie będzie wymagało korekty postawy co kilka metrów.

Bieżącą cenę On Cloudrunner 3 MAX możesz sprawdzić na stronie sklepbiegacza.pl.

Ocena wsparcia poszczególnych elementów:

Materiał powstał na zlecenie dystrybutora marki On. Produkt został udostępniony redakcji do testów. Jednocześnie zapewniamy, że przedstawiona w artykule ocena jest w pełni niezależną opinią redakcji, wynikającą z własnych doświadczeń i przeprowadzonego testu. Zleceniodawca nie miał wpływu na treść ani wnioski zawarte w materiale.

Chcesz być zawsze na bieżąco? Polub nas na Facebooku. Codzienną dawkę motywacji znajdziesz także na naszym Instagramie! Psst... Ocenisz nasz artykuł? 😉

0 / 5. 0

guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
0
Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna! Zostawisz komentarz?x