Mierzysz postępy tylko tempem? To błąd!

To artykuł, który powinien przeczytać każdy biegacz. Twój zegarek zbiera znacznie więcej danych, niż myślisz. Sprawdź 7 z nich i dowiedz się, co naprawdę mówią o Twoim treningu.

CZYTAJ
Aktualności Biegi zagraniczne Wydarzenia Zapowiedzi imprez

Andreas Almgren wystartuje w niedzielę w TCS New York City Marathon. Czy ma szanse na rekord Europy i zwycięstwo w debiucie?

Już w ten weekend czeka nas jeden z najgorętszych maratońskich debiutów w historii! Szwed Andreas Almgren, świeżo upieczony mistrz świata w półmaratonie, w niedzielę 1 listopada po raz pierwszy w karierze wystartuje w maratonie. Na co stać tego niesamowitego biegacza w rywalizacji na królewskim dystansie? I co wiemy o jego przygotowaniach do tego biegu?

Andreas Almgren to postać, która wymyka się wielu utartym schematom. Jest jednym z niewielu urodzonych w Europie biegaczy długodystansowych, którzy są w stanie jak równy z równym rywalizować i wygrywać z zawodnikami z Afryki. Chociaż w ostatnich latach dominacja afrykańskich biegaczy na wielu dystansach nie jest już tak silna, jak jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu, to wciąż widok Europejczyka w czołówce dużych biegów jest raczej wyjątkiem niż regułą. Wraz z kolejnymi startami takich biegaczy, jak Ingebrigsten, Kerr czy Gressier, stopniowo optyka widza ulega zmianie. Niemałą cegiełkę dołożył do tego także Almgren.

Od bieżni po ulicę, ale nie tylko w jednym kierunku

Andreas Almgren to zawodnik, którego kariera przebiega w sposób bardziej charakterystyczny dla biegaczy sprzed lat, kiedy po latach spędzonych na bieżni, zaczyna zmierzać w kierunku startów ulicznych. Jako junior w 2014 r. zdobył brązowy medal mistrzostw świata w swojej kategorii wiekowej w biegu na 800 m. Aż do 2023 r. w bazach World Athletics znajdziemy głównie jego wyniki z biegów na bieżni, chociaż z każdym kolejnym sezonem coraz częściej były to starty na dystansach 1500 m, później 3000 m i 5000 m.

Prawdziwym przełomem dla Szweda okazał się sezon 2024. Chociaż już wcześniej można było uznać jego przynależność do szerokiej światowej elity, to jednak przeskok jakościowy w jego wynikach był wówczas ogromny. Zbiegło się to z jego startami na coraz dłuższych dystansach (w tym 10 000 m) oraz pierwszymi startami ulicznymi. W 2024 r. został najszybszym w historii zawodnikiem urodzonym w Europie na dystansie 10 000 m (26:52,87), 2. najszybszym na 5000 m (12:50,94), a do tego zadebiutował w półmaratonie w czasie poniżej 1 godziny (59:23). Błyskawicznie stał się jednym z najlepszych europejskich biegaczy w historii.

W kolejnym sezonie Andreas Almgren potwierdził swoją przynależność nie tylko do europejskiej, ale też światowej czołówki. Na mistrzostwach świata w Tokio wywalczył brązowy medal w biegu na 10 000 m, ustanowił rekord Europy w biegu na 5000 m (12:44,27), półmaratonie (58:41), a do tego pokonał uliczne 10 km w czasie poniżej 27 minut (26:53). W obecnym sezonie kontynuuje świetną passę, dorzucając do listy swoich osiągnięć rekord Europy w biegu na 10 km, Mistrzostwo Europy na 10 000 m, rekord Europy w półmaratonie i świetne wyniki także na krótszych dystansach, jak 1500 m czy 3000 m.

Chociaż Szweda coraz częściej możemy podziwiać w biegach ulicznych – został w tym roku Mistrzem Świata w Półmaratonie – to jak sam zapowiada, nie zamierza rezygnować ze startów na bieżni. W rozmowie w Runner’s World zapowiedział, że w planach ma start w biegu na 10 000 m na igrzyskach olimpijskich w Los Angeles w 2028 r.

Trening jednego z najlepszych biegaczy świata

Jak wygląda trening Szweda, który doprowadził go do tak wysokiego poziomu? Jednym z kluczowych czynników jest oczywiście treningowa objętość. Almgren tygodniowo pokonuje od 160-170 km do nawet ponad 230 km już bezpośrednio w przygotowaniach maratońskich. Na ogół jego tygodniowy kilometraż mieści się właśnie w okolicach 200 km/tygodniowo.

Fot. Frankie Fouganthin, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Jak twierdzi sam zawodnik, duża objętość bardzo mu służy, a do tego stara się nie stosować w treningu zbyt forsownych jednostek. W wywiadzie opublikowanym na profilu Abbott World Marathon Majors na Facebook’u już w Nowym Jorku, przyznał:

Wyznaję filozofię treningową, zgodnie z którą nigdy na treningu nie daję z siebie wszystkiego. Myślę, że jeżeli zachowam trochę sił, trochę energii, pozwoli mi to trenować znacznie więcej. Jak do tej pory nigdy nie wykonałem treningu o długości 42 czy 40 kilometrów, na którym biegłem na maksimum swoich możliwości. Powstaje więc pytanie – czy będę w stanie pokazać coś więcej po 35 kilometrach? To budzi we mnie niepewność. Mam jednak nadzieję, że jeśli będę czuł się mocny, to do końcówki biegu będę podchodził z dużą ekscytacją.

Jednym z kluczowych rodzajów treningu stosowanego przez Andreasa Almgrena jest tzw. double treshold, czyli dni, w trakcie których zawodnik wykonuje 2 jednostki z intensywnością okołoprogową. Jest to trening znany już od kilkudziesięciu lat, z którego korzystają m.in. słynni bracia Ingebrigstenowie. Jednym z popularyzatorów tego podejścia był norweski biegacz Marius Bakken – jeden z nielicznych urodzonych w Europie, którzy na przełomie XX i XXI w. byli w stanie nawiązać walkę z biegaczami z Afryki.

Kluczem w skutecznym stosowaniu tego typu treningu jest takie dobieranie intensywności, by jednostka miała charakter budujący i by minimalizować ryzyko nadmiernego zmęczenia mięśniowego oraz ewentualnych kontuzji. Stąd np. wspomniany Bakken zalecał częste pomiary stężenia mleczanu w trakcie treningów, by wykonywać te biegi przy mleczanie niższym o 0,3 do 0,5 mmol/l niż tzw. próg mleczanowy. Jednym ze sposobów pozwalających osiągnąć ten cel jest stosowanie tego rodzaju treningu w formie interwałów z bardzo krótkimi przerwami zamiast biegu jednostajnego. Stąd np. w planie Almgrena takie jednostki, jak 6×6 minut, 10×1 km + 10×400 m czy 25×400 m. W przygotowaniach do maratonu korzystał jednak także z ciągłych biegów progowych.

Chociaż prędkości, jakie rozwija Almgren na tego typu treningach z perspektywy amatora wydają się niesamowicie szybkie (np. 25×400 m w tempie ok. 2:40/km), to dla niego nie są zbyt obciążające, co zawodnik weryfikuje poprzez regularne pomiary stężenia mleczanu. Dzięki temu Szwed jest w stanie stosować ów double treshold day regularnie 2 razy w tygodniu i dodawać do tego jeszcze jeden dzień na mocniejszy akcent w ciągu tygodnia. Co więcej, w wypowiedziach udzielonych należącemu do New York Times The Athletic, podkreślał, że na treningach siłowych przed maratonem w NY skupił się na wzmocnieniu mięśni czworogłowych uda oraz budowaniu siły ekscentrycznej, by przygotować się na wymagania pofałdowanej trasy, w tym w szczególności zbiegów.

Fot. Frankie Fouganthin, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Czego spodziewać się w Nowym Jorku?

Chociaż Andreas Almgren będzie debiutował w maratonie, to sam zapowiada, że przyjechał do Nowego Jorku, by walczyć o zwycięstwo. Biorąc pod uwagę jego umiejętności taktyczne rozgrywania biegów ulicznych, których świetny przykład dał m.in. podczas niedawnych Mistrzostw Świata w Półmaratonie, jeżeli na końcowych kilometrach będzie utrzymywał się w czołówce, ma naprawdę duże szanse na to, by zrealizować swój cel. Trzeba jednak pamiętać, że w stawce będzie miał klasowych i doświadczonych rywali, w tym np. ubiegłorocznego zwycięzcę Bensona Kipruto czy rekordzistę USA w maratonie Connera Mantza. Jednocześnie nie są to zawodnicy legitymujący się takimi rekordami życiowymi jak ci, którzy pierwotnie planowali starty w Berlinie, Chicago czy Valencii, które to biegi również kusiły Szweda do wyboru ich jako miejsca swojego debiutu. Almgren zdecydował się na Nowy Jork, bo chce być w stanie utrzymać tempo czołówki przez dłuższą część dystansu i mieć szanse włączyć się w walkę o końcowy tryumf.

TCS New York City Marathon jest interesujący także z tego powodu, że zajęcie miejsca w czołowej 5 daje automatycznie prawo do startu w maratonie na Igrzyskach Olimpijskich w 2028 r. W związku z tym pasjonująco zapowiada się walka nie tylko o zwycięstwo, ale także o każde z 5 czołowych miejsc.

Jak wypadnie Andreas Almgren w swoim maratońskim debiucie? Biorąc pod uwagę profesjonalizm tego zawodnika i dotychczasową historię, na pewno słusznie wymieniany jest w gronie faworytów do zwycięstwa. Maraton to jednak nieco inna bajka niż dystans dwukrotnie krótszy, o czym przekonywali się niektórzy świetni długodystansowcy, jak chociażby były mistrz świata i rekordzista świata w półmaratonie Zersenay Tadese. Czy Almgrenowi uda się skutecznie rozprawić z królewskim dystansem? Przekonamy się o tym już w niedzielę. Maraton Nowojorski będzie można oglądać na łamach Eurosportu od godz. 14:30.

Chcesz być zawsze na bieżąco? Polub nas na Facebooku. Codzienną dawkę motywacji znajdziesz także na naszym Instagramie! Psst... Ocenisz nasz artykuł? 😉

0 / 5. 0

Jakub Karasek

Jakub Karasek (Wszystkie wpisy)

Biegacz, który za główny cel stawia sobie ściganie i poprawianie rekordów życiowych. Lubi biegać i pisać, a najlepiej łączyć jedno z drugim. Startuje przede wszystkim na dystansach od 5 km (czasami nawet krótszych) do półmaratonu. Jako trener współpracuje indywidualnie z biegaczami-amatorami.

guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
0
Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna! Zostawisz komentarz?x