Czytelnia Książki o bieganiu

“No risk, no fun!” Recenzja książki “Siedem” Piotra Sucheni

Co spaja mróz bieguna północnego z wilgotnością karaibskich tras? Bieganie, które z czasem przestało być tylko walką o sekundy, a stało się sposobem na poznawanie świata. Kiedy maratończyk związany z trójmiejskim środowiskiem sportowym postanawia zamienić asfalt na niekoniecznie łatwo dostępne rejony globu, powstaje opowieść wykraczająca poza ramy typowego poradnika sportowego. „Siedem” autorstwa Piotra Sucheni to szczery zapis zmagań z pogodą, sprzętem i własnymi słabościami.

Kim jest autor?

Piotr Suchenia to magister wychowania fizycznego, trener lekkiej atletyki, autor bloga run-passion.pl oraz pracownik Gdyńskiego Centrum Sportu, gdzie od lat zajmuje się organizacją imprez biegowych.

Swoją przygodę ze sportem zaczynał w latach 90-tych. W maratonie zadebiutował w 2002 roku we Wrocławiu, a dziesięć lat później we Frankfurcie poprawił rekord życiowy na 2:29:34. Szybko? Szybko! Zamiast jednak skupiać się wyłącznie na klasycznej ulicy, wyznaczył sobie nowy kierunek: biegi w warunkach ekstremalnych oraz turystyka biegowa. Został pierwszym Polakiem, który wygrał maraton na Biegunie Północnym, a kolejne zwycięstwa odniósł m.in. na Antarktydzie, Spitsbergenie i w Ugandzie.

W swojej książce Suchenia unika pocztówkowych opisów. Zamiast tego otrzymujemy relację z codziennego życia mieszkańców poszczególnych regionów i mijanych krajobrazów. A te wręcz uderzają różnorodnością. Bo z jednej strony mamy lodowate rejony Antarktydy, surowy Spitsbergen. Z drugiej – dławiący upał i wilgotność w Tajlandii, na Jamajce, Curaçao czy w Ugandzie.

Autor rzetelnie przypomina, że w starciu z arktyczną czy tropikalną pogodą nie ma miejsca na brawurę – wygrywa ten, kto potrafi dostosować się do warunków dyktowanych przez naturę.

Kluczowym wątkiem książki jest podejście do treningu i nastawienia psychicznego. Suchenia z dystansem podchodzi do haseł o chwilowej „motywacji”, stawiając na codzienną dyscyplinę. Robienie swojego również wtedy, gdy po prostu się nie chce. Wskazuje, że w maratonie kluczowa jest umiejętność chłodnego oceniania sygnałów z ciała i odróżniania zwykłego zmęczenia od realnego zagrożenia dla zdrowia.

Całość jest opisana prostym, codziennym językiem. Czytając, możemy się poczuć, jakbyśmy siedzieli w Piotrem przy herbacie i słuchali na żywo opowiadanych historii.

Książka nie jest szczegółowym zapisem przygotowań, poradnikiem treningowym, ale ciekawą inspiracją, która przybliża nam nie tylko same imprezy, ale również poszczególne miejsca – uznawane powszechnie za egzotyczne i trudno dostępe.

Podsumowanie

Piotr Suchenia przedstawia się czytelnikom bez koloryzowania: jako człowiek, który do wszystkiego dochodził konsekwentną pracą, godząc wyczynowy trening z pracą zawodową.

Książka „Siedem” to po prostu solidna, ciekawa lektura – bez zbędnego nadęcia, napisana bardzo przystępnym językiem, za to z dużą dawką konkretnej wiedzy o biegach w trudnych warunkach i sporym zapasem autentycznych doświadczeń.

Chcesz być zawsze na bieżąco? Polub nas na Facebooku. Codzienną dawkę motywacji znajdziesz także na naszym Instagramie! Psst... Ocenisz nasz artykuł? 😉

0 / 5. 0

guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Uwagi
Zobacz komentarze
0
Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna! Zostawisz komentarz?x