Relacje z biegów Wydarzenia

Dwa razy nie ukończył UTMB. Rok temu był drugi. Teraz Ben Dhiman wygrał i przeszedł do historii

UTMB Ben Dhiman Amazfit

Zawodnik ASICS, Ben Dhiman potrzebował czterech startów w UTMB, żeby zrobić to, po co wrócił do Chamonix. Amerykanin wygrał tegoroczną edycję biegu w czasie 18:16:29 – najszybszym w historii UTMB. Za nim znalazła się historia dwóch nieukończonych startów, drugiego miejsca w 2025 roku i przygotowań, podczas których trenował więcej niż kiedykolwiek wcześniej.

Tegoroczne UTMB od początku miało być inne. Z powodu prognozowanych intensywnych opadów start został przesunięty o dwie godziny. Zawodnicy ruszyli z Chamonix o 19:45, rozpoczynając liczącą około 174 kilometry trasę z niemal 10 000 metrów przewyższenia. Ben Dhiman nie planował od początku samotnego biegu po zwycięstwo. Przez pierwsze kilometry trzymał się grupy liderów, ale sytuacja zaczęła zmieniać się po Les Contamines. Dhiman był najszybszy na wyjściu z punktu i znalazł się przed rywalami. Około 36. kilometra, w rejonie Notre-Dame de la Gorge, objął prowadzenie i na kolejnych kilometrach zaczął powiększać przewagę.

Czwarty start, zupełnie inna historia

Tegoroczny start był dla Bena Dhimana czwartym podejściem do UTMB. Pierwsze dwa nie zakończyły się na mecie. W 2023 roku wycofał się po około 50 kilometrach. Rok później ponownie nie ukończył zawodów – tym razem problemy pojawiły się między innymi z odżywianiem. Po około 100 kilometrach jego organizm odmówił współpracy. W 2025 roku sytuacja wyglądała już zupełnie inaczej. Dhiman dotarł do mety i zajął drugie miejsce z czasem 19:51:37, ale wynik pokazał również, ile jeszcze może poprawić.

Po ubiegłorocznym starcie znał już trasę znacznie lepiej. Wiedział, gdzie może zyskać czas, jak rozłożyć wysiłek i czego spodziewać się na kolejnych podbiegach oraz zbiegach. Przed tegorocznym startem podkreślał, że tak szybkie bieganie na UTMB wymaga doświadczenia i intuicyjnego wyczucia trasy. Tego doświadczenia miał już znacznie więcej niż podczas pierwszych prób.

UTMB Ben Dhiman Amazfit
Ben Dhiman

Najwięcej treningu w całej karierze

Doświadczenie było tylko jednym z elementów przygotowań. Dhiman postawił również na ogromną objętość treningową. W styczniu spędził na treningach 107 godzin, w lutym 95 godzin, a w marcu 105 godzin. W ostatnich trzech miesiącach przed UTMB jego objętość treningowa była około 30 procent większa niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.

– Moje przygotowania mają podobną strukturę jak w zeszłym roku. Obejmują trzy następujące po sobie 5–6-tygodniowe bloki, a każdy kolejny bazuje na poprzednim. Jednak od początku roku trenuję najwięcej w całej mojej karierze – mówił Dhiman. Tak duża ilość pracy wymagała ograniczenia intensywności. Zawodnik zmniejszył liczbę treningów o wysokiej intensywności o 50 procent, jednocześnie mocno zwiększając udział treningu specyficznego dla górskiego ultra.

W lipcu pokonywał około 12 000 metrów przewyższenia tygodniowo. Jego trening obejmował 5–6-godzinne biegi górskie, 2–3-godzinne pagórkowate biegi po szutrze, spokojne biegi po płaskim terenie trwające od jednej do półtorej godziny oraz 1–1,5-godzinne biegi pod górę na bieżni mechanicznej.

W przygotowaniach Dhiman korzystał z Amazfit Cheetah 2 Ultra, który rejestrował dane dotyczące jego treningu i obciążenia. Z tym samym zegarkiem wystartował później w UTMB.

Amazfit | treningi Bena Dhimana w lipcu

Ponad 90 kilometrów samotnej walki

Kiedy Dhiman objął prowadzenie, wyścig zaczął wyglądać zupełnie inaczej. Samotny bieg na czele trwał przez ponad 90 kilometrów. Dhiman przyznawał później, że taka sytuacja ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony nie może liczyć na innych zawodników, którzy pomogą przejść przez trudny moment. Z drugiej – ma pełną kontrolę nad tempem i może sam podejmować decyzje.

I właśnie to robił. Na kolejnych punktach jego przewaga rosła. W Les Chapieux, na około 52. kilometrze, wynosiła siedem minut nad Baptiste’em Chassagne’em. W rejonie Lac Combal, po około 67 kilometrach, było to już 14 minut. Na Grand Col Ferret, w okolicach 104. kilometra, przewaga sięgała około 22 minut.

Dhiman biegł dalej.

Noc, księżyc i Grand Col Ferret

Grand Col Ferret był jednym z momentów, które zapamiętał szczególnie. Była noc, temperatura była niska, a nad górami świecił księżyc. Dhiman znajdował się już daleko przed rywalami i miał coraz większą przewagę. Później określił ten moment jednym słowem: „Magic”.

W Courmayeur, po około 81 kilometrach, Dhiman pojawił się sam. Uzupełnił zapasy, napił się i ruszył dalej. Na punkcie spędził niewiele czasu. Łącznie podczas całego wyścigu na punktach żywieniowych spędził około 9 minut i 23 sekundy. Nie zwalniał.

Pierwszy poniżej 19 godzin

W drugiej części trasy Dhiman nadal utrzymywał bardzo wysokie tempo. Na odcinku między Grand Col Ferret a Champex-Lac, liczącym około 24 kilometrów, jako pierwszy zawodnik w historii UTMB pokonał tę część trasy w czasie poniżej dwóch godzin. W Vallorcine, około 155. kilometra, jego przewaga nad Chassagne’em przekroczyła pół godziny. Do mety pozostawało już tylko kilkanaście kilometrów.

Dhiman dotarł do Chamonix w czasie 18:16:29. To najszybszy czas uzyskany w historii UTMB i pierwszy wynik poniżej 19 godzin. Nie jest to jednak oficjalny rekord trasy. Tegoroczny przebieg został zmieniony z powodu warunków pogodowych, a z trasy usunięto odcinek Pyramides Calcaires.

Drugie miejsce zajął Baptiste Chassagne z czasem 18:47:38, a trzeci był Caleb Olson – 18:48:24. Po raz pierwszy w historii UTMB trzech pierwszych zawodników ukończyło zawody w czasie poniżej 19 godzin. Dhiman wygrał z przewagą ponad 31 minut. Rok wcześniej potrzebował na pokonanie trasy 19:51:37. W ciągu roku poprawił więc swój wynik o ponad półtorej godziny.

Przez całą trasę Dhiman korzystał z Amazfit Cheetah 2 Ultra, wykorzystując jego możliwości nawigacyjne na liczącej 174 kilometry trasie.

Od piłki nożnej do ultramaratonów

Droga Dhimana do zwycięstwa w UTMB nie zaczęła się jednak od biegania. 34-letni Amerykanin dorastał w Cincinnati. W szkole jego główną sportową pasją była piłka nożna. Grał również przez dwa lata na Emory University w Atlancie. Później zainteresował się długimi wyprawami.

W 2012 roku ruszył na Continental Divide Trail – liczący około 2200 mil szlak prowadzący przez Stany Zjednoczone. Później przeprowadził się na zachód USA, studiował na Montana State University i zaczął startować w biegach trailowych. W 2014 roku pobiegł swoje pierwsze zawody na dystansie 50 kilometrów, a dwa lata później ponownie przeszedł Continental Divide Trail, tym razem pokonując około 3000 mil.

Z czasem coraz mocniej angażował się w ultramaratony. Pracując w Silverton w Kolorado, obserwował uczestników Hardrock 100, jednego z najbardziej wymagających ultramaratonów w USA. W 2018 roku przeszedł przez Nepal, pokonując około 745 mil. Podczas podróży po Indiach poznał swoją przyszłą żonę Ophélie. To ona później przekonała go do startu w Le Grand Raid de la Réunion.

Dziś Dhiman mieszka z żoną i trzema synami we Francji, u podnóża Pirenejów.

Od dwóch DNF-ów do historii

Wynik z Chamonix jest więc czymś więcej niż jednym świetnym występem. W 2023 roku Ben Dhiman nie ukończył UTMB. W 2024 roku ponownie nie dotarł do mety. W 2025 roku był drugi. W 2026 roku wrócił po zwycięstwo.

I zrobił to w czasie 18:16:29 – jako pierwszy zawodnik w historii UTMB schodząc poniżej granicy 19 godzin. Został również drugim Amerykaninem w historii, który wygrał męskie UTMB. Rok wcześniej w Chamonix zajął drugie miejsce za swoim kolegą z zespołu ASICS, Tomem Evansem. Wówczas zawodnicy ASICS stworzyli historyczny dublet. Tegoroczne zwycięstwo Dhimana oznacza, że po raz kolejny to zawodnik ASICS stanął na najwyższym stopniu podium UTMB.

Po przekroczeniu mety Dhiman nie zamknął jednak tego rozdziału. Sam uważa, że granica 18 godzin może być jeszcze do pokonania. Jego zdaniem, przy odpowiednim przebiegu rywalizacji i biegu w grupie z takimi zawodnikami jak Kilian Jornet, Jim Walmsley czy Tom Evans, możliwe byłoby jeszcze szybsze tempo.

Ben Dhiman: 18:16:29.

Cztery starty. Dwa nieukończone biegi. Drugie miejsce. I w końcu zwycięstwo.

Trening do ultramaratonu. Tak trenuje światowa elita

Chcesz być zawsze na bieżąco? Polub nas na Facebooku. Codzienną dawkę motywacji znajdziesz także na naszym Instagramie! Psst... Ocenisz nasz artykuł? 😉

0 / 5. 0

Krzysztof Wojciechowski

Krzysztof Wojciechowski (Wszystkie wpisy)

Redaktor naczelny magazynbieganie.pl. Z pasją dzieli się tym, co ciekawe i inspirujące. Od lat biega – ultra, maratony, wszystko, co wymaga wytrwałości i zaangażowania.

guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Uwagi
Zobacz komentarze
0
Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna! Zostawisz komentarz?x