Sprzęt Zegarki

Amazfit Cheetah 2 Pro – szczegółowy test zegarka stworzonego dla biegaczy

Amazfit Chetaah 2 Pro test recenzja

Amazfit Cheetah 2 Pro to jeden z najciekawszych zegarków sportowych dla biegaczy, jakie trafiły na rynek w ostatnich miesiącach. Producent obiecuje bardzo dokładny GPS, zaawansowane funkcje treningowe, długi czas pracy na baterii i rozbudowaną analizę parametrów biegu. Przez kilka tygodni sprawdzałem go podczas treningów w Warszawie, górskich wędrówek w Tatrach, rowerowych wypraw w Karkonoszach oraz porannych biegów w Sztokholmie. Czy Amazfit Cheetah 2 Pro rzeczywiście spełnia oczekiwania biegaczy i może stać się zaufanym partnerem treningowym? Oto moja szczegółowa recenzja.

Pasek i komfort noszenia

Na zdjęciach Amazfit Cheetah 2 Pro może sprawiać wrażenie dość dużego zegarka, ale po założeniu na nadgarstek szybko okazuje się, że jego koperta jest zaskakująco smukła. Dzięki temu dobrze leży nie tylko na większych męskich dłoniach, ale również na znacznie delikatniejszych kobiecych nadgarstkach.

Amazfit Chetaah 2 Pro test recenzja

Dużą zasługę ma w tym także pasek. Silikon jest miękki, dobrze przylega do skóry i pozwala bardzo precyzyjnie dopasować zegarek do nadgarstka. Podczas całego okresu testów praktycznie się z nim nie rozstawałem. Towarzyszył mi nie tylko podczas biegania, ale również w codziennym użytkowaniu i nocnych pomiarach regeneracji. Mimo to ani razu nie spowodował otarć czy uczucia dyskomfortu.

Jak w każdym zegarku z optycznym pomiarem tętna, podczas treningu warto zapiąć pasek nieco ciaśniej niż na co dzień. Dzięki temu czujnik stabilniej przylega do skóry, a odczyty są bardziej wiarygodne. Warto również pamiętać, że po rozpoczęciu aktywności zegarek potrzebuje krótkiej chwili, aby ustabilizować pomiar tętna i zacząć podawać najbardziej precyzyjne wartości.

Testy przypadły na wyjątkowo ciepłe dni, dlatego mogłem sprawdzić także komfort użytkowania w wysokich temperaturach. Nawet podczas długich treningów silikonowy pasek dobrze odprowadzał wilgoć i nie powodował nadmiernej potliwości skóry.

Wyświetlacz Amazfit Cheetah 2 Pro. Jeden z najmocniejszych punktów zegarka

O wyświetlaczu Amazfit Cheetah 2 Pro trudno powiedzieć złe słowo. Już od pierwszych treningów zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Kolory są żywe, kontrast wysoki, a ekran pozostaje czytelny praktycznie w każdych warunkach.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje adaptacyjna regulacja jasności. Wieczorem ekran subtelnie dostosowuje swoją intensywność i nie razi w oczy, natomiast podczas biegania w pełnym słońcu pokazuje pełnię swoich możliwości. Ani razu nie zdarzyło mi się szukać cienia czy osłaniać wyświetlacza dłonią tylko po to, żeby sprawdzić tempo lub tętno.

Bardzo spodobała mi się również możliwość zmiany wielkości czcionki. To drobiazg, o którym wielu producentów zapomina, a który może okazać się niezwykle przydatny dla osób z wadą wzroku. Nie każdy przecież biega w okularach korekcyjnych czy soczewkach, a większe cyfry pozwalają odczytać najważniejsze dane jednym szybkim spojrzeniem na nadgarstek.

Amazfit Chetaah 2 Pro test recenzja

GPS. Gotowy do biegu szybciej niż Ty

Moment oczekiwania na sygnał GPS potrafi skutecznie ostudzić zapał przed treningiem. W przypadku Cheetaha 2 Pro praktycznie nie miałem okazji się nim irytować.Najczęściej wyglądało to tak, że zanim zamknąłem furtkę i przeszedłem kilka kroków, zegarek delikatnym sygnałem informował mnie, że wszystko jest gotowe i mogę ruszać.

Podczas podróży, kiedy trenowałem w nowych miejscach, czas wyszukiwania satelitów był nieco dłuższy, ale różnice były naprawdę niewielkie. Mówimy raczej o kilkunastu sekundach niż o minutach oczekiwania. To jedna z tych rzeczy, które szybko przestaje się zauważać. I właśnie to jest największy komplement, jaki można wystawić modułowi GPS.

GPS w praktyce. Tam, gdzie naprawdę liczy się dokładność

Szybkie znalezienie satelitów to jedno. Znacznie ważniejsze jest jednak to, jak zegarek radzi sobie już podczas samego treningu.W czasie testów zabrałem Cheetaha 2 Pro w bardzo różne miejsca. Biegałem po ulicach Warszawy, spacerowałem z nim po Sztokholmie, wędrowałem po tatrzańskich szlakach, a także jeździłem na rowerze w Karkonoszach. Każde z tych miejsc stanowi zupełnie inne wyzwanie dla odbiornika GPS – od wysokiej zabudowy, przez gęste lasy, po wąskie górskie doliny.

Ani razu nie miałem powodów, by kwestionować dokładność zapisanego śladu. Trasy były odwzorowane bardzo wiernie, a przebieg aktywności zgadzał się z rzeczywistością niezależnie od tego, czy poruszałem się po miejskich ulicach, leśnych ścieżkach czy górskich szlakach.

Amazfit Chetaah 2 Pro

Dużą zaletą okazała się możliwość wgrywania własnych tras w formacie GPX oraz korzystania z map offline. Dzięki temu podczas wyjazdów mogłem bez obaw zaplanować nowe trasy i skupić się na biegu zamiast na ciągłym sprawdzaniu telefonu. Samo prowadzenie po trasie również zasługuje na pochwałę. Zegarek w odpowiednim momencie subtelnie informuje o zbliżających się zmianach kierunku, a jeśli zboczymy z wyznaczonego śladu, szybko daje o tym znać. Komunikaty są czytelne, ale jednocześnie nie są nachalne.

Szczególnie doceniłem to podczas górskich wędrówek. Profil wysokościowy pozwalał z wyprzedzeniem ocenić, ile wymagającego podejścia jeszcze przede mną. Dzięki temu łatwiej było rozłożyć siły i uniknąć zbyt szybkiego tempa na początku trasy.

Tętno. Liczba, której ufam najbardziej

Spośród wszystkich parametrów, jakie pokazuje zegarek sportowy, właśnie tętno obserwuję najdokładniej. Po piętnastu latach biegania dobrze znam swój organizm i potrafię ocenić, czy wskazania mają odzwierciedlenie w tym, co dzieje się podczas treningu. Kiedy biegnę spokojne rozbieganie, wiem mniej więcej, jakiego tętna się spodziewać. Gdy wchodzę w mocny interwał, również nie potrzebuję wykresu, żeby poczuć, że organizm pracuje na wyższych obrotach. Dlatego od początku testów zwracałem szczególną uwagę właśnie na ten parametr. I tutaj Amazfit Cheetah 2 Pro pozytywnie mnie zaskoczył.

Jedyna rzecz, którą zauważyłem, pojawia się na początku treningu. Przez pierwszy kilometr zegarek potrzebuje chwili, aby ustabilizować pomiar. Zdarzało się, że rozpoczynałem spokojne rozbieganie, a wskazania sugerowały już drugi zakres intensywności. Po krótkim czasie wszystko wracało jednak do normy i kolejne odczyty były zgodne z tym, co podpowiadały zarówno nogi, jak i doświadczenie.

Amazfit Chetaah 2 Pro test recenzja

Nie traktuję tego jednak jako wady samego Cheetaha 2 Pro. Z podobnym zachowaniem spotkałem się wcześniej również podczas testowania znacznie droższych zegarków. To raczej cecha optycznych czujników tętna niż problem konkretnego modelu. Jeśli zależy Ci na maksymalnej precyzji – zwłaszcza podczas bardzo wymagających treningów – odpowiedź od lat pozostaje taka sama. Warto zainwestować w pas HR. Niezależnie od tego, jaki zegarek nosisz na nadgarstku.

Poza tym nie mam większych zastrzeżeń. Nie zauważyłem przypadkowych skoków tętna ani sytuacji, w których pomiar wyraźnie odbiegałby od rzeczywistości. Co więcej, podczas interwałów zegarek całkiem sprawnie reagował na zmieniającą się intensywność wysiłku. To właśnie w takich jednostkach najłatwiej wychwycić ewentualne opóźnienia, a tutaj Amazfit poradził sobie naprawdę dobrze.

VO₂ Max. Nie wyrocznia, ale bardzo dobry drogowskaz

VO₂ Max to jeden z tych parametrów, do których regularnie zaglądam po treningu. Nie dlatego, że traktuję go jak wyrocznię, ale dlatego, że przez lata nauczyłem się odczytywać go w szerszym kontekście. Jedna wartość niewiele mówi. Znacznie ważniejszy jest kierunek zmian.

Podczas testów Cheetah 2 Pro nie byłem w życiowej formie i… zegarek doskonale to pokazywał. Wartości VO₂ Max dobrze odzwierciedlały moją aktualną dyspozycję. Kiedy treningi były mniej regularne, parametr pozostawał na niższym poziomie. Gdy wracałem do systematycznej pracy, zmiany były spójne z tym, co sam odczuwałem podczas biegania.

To pokazuje, że za prostą liczbą stoją całkiem zaawansowane algorytmy. Oczywiście pod warunkiem, że potrafimy je właściwie interpretować. I tu dochodzimy do rzeczy, o której mówi się zdecydowanie za rzadko. VO₂ Max nie jest oceną pojedynczego treningu.

Nie warto przejmować się tym, że jednego dnia wskaźnik spadnie o punkt, a tydzień później wzrośnie o dwa. Znacznie lepiej obserwować go w perspektywie kilku tygodni lub miesięcy. Dopiero wtedy zaczyna opowiadać historię naszego treningu. Jeżeli potraktujesz go właśnie w ten sposób, może stać się jednym z najbardziej wartościowych parametrów, jakie oferuje zegarek.

Amazfit Chetaah 2 Pro test recenzja

Dane, które mogą pomóc trenować mądrzej

Dzisiejsze zegarki sportowe potrafią wygenerować dziesiątki parametrów po każdym treningu. Problem w tym, że nie wszystkie są równie przydatne. Część z nich pozostaje ciekawostką, do której zaglądamy raz na jakiś czas. Są jednak takie, które – jeśli wiemy, jak z nich korzystać – mogą realnie wpłynąć na planowanie treningów i ocenę postępów. Amazfit Cheetah 2 Pro oferuje ich całkiem sporo, ale trzy z nich zwróciły moją szczególną uwagę.

Moc biegowa (Running Power) to parametr, który coraz śmielej wkracza do treningu amatorskich biegaczy. W przeciwieństwie do tętna reaguje praktycznie natychmiast na zmianę intensywności wysiłku. Uwzględnia nie tylko tempo biegu, ale również nachylenie terenu, przyspieszenia i sposób poruszania się. Dzięki temu pozwala lepiej kontrolować intensywność treningu, zwłaszcza na pagórkowatych trasach czy podczas biegu pod wiatr, kiedy samo tempo przestaje być miarodajne. Moc biegowa nie zastępuje tętna ani tempa, ale świetnie je uzupełnia i daje pełniejszy obraz wysiłku.

Drugim parametrem, na który warto zwrócić uwagę, jest Efekt treningu (Training Effect). To szybkie podsumowanie tego, jaki wpływ dana jednostka miała na organizm. Zamiast analizować kilka wykresów, otrzymujemy informację, czy trening rozwijał wytrzymałość tlenową, poprawiał wydolność beztlenową, miał charakter regeneracyjny czy był po prostu zbyt lekki, by przynieść oczekiwane korzyści. Oczywiście nie zastąpi on wiedzy trenera, ale dla osób trenujących samodzielnie może być cenną wskazówką i pomocą w ocenie, czy kolejne jednostki rzeczywiście realizują założony cel.

Równie przydatna okazuje się funkcja Regeneracji (Recovery Time). Po zakończeniu aktywności zegarek szacuje, ile czasu organizm potrzebuje, aby wrócić do pełnej gotowości przed następnym wymagającym treningiem. Nie oznacza to, że przez wskazaną liczbę godzin należy całkowicie zrezygnować z ruchu. To raczej sugestia dotycząca intensywnego wysiłku. W praktyce parametr ten pomaga uniknąć sytuacji, w której kilka mocnych treningów wykonujemy zbyt blisko siebie, zwiększając ryzyko przemęczenia i spadku formy. Największą wartość pokazuje jednak nie pojedynczy odczyt, ale jego regularna obserwacja w połączeniu z jakością snu, samopoczuciem i odczuwanym zmęczeniem.

Żadna z tych funkcji nie pobiegnie za nas ani nie zastąpi rozsądku. Mogą jednak stać się wartościowym wsparciem w codziennym treningu. Trzeba tylko pamiętać, że zegarek dostarcza danych, a ich właściwa interpretacja wciąż pozostaje po stronie biegacza. To właśnie połączenie technologii z własnym doświadczeniem pozwala wyciągać z takich parametrów najwięcej.

Amazfit Chetaah 2 Pro test recenzja

Bateria Amazfit Cheetah 2 Pro. O której… najczęściej zapominałem

Powiem szczerze, że bateria to element, o którym podczas testów najczęściej… zapominałem. I wbrew pozorom jest to jedna z największych pochwał, jakie mogę wystawić zegarkowi sportowemu. Po prostu nie musiałem o niej myśleć.

Nie sprawdzałem nerwowo poziomu naładowania przed wyjściem z domu ani nie zastanawiałem się, czy wystarczy energii na kolejny trening. Nawet gdy wskaźnik pokazywał około 20 procent, bez obaw wychodziłem jeszcze na dziesięciokilometrowe rozbieganie. Ani razu nie miałem sytuacji, w której zegarek rozładowałby się podczas aktywności.

Spodobało mi się również tempo ładowania. Nawet jeśli poziom energii spadał do kilku procent, wystarczyło kilkanaście minut pod ładowarką, żebym znowu mógł spokojnie wyjść na trening. Oczywiście nie mówimy tu o całodniowej górskiej wyprawie czy ultramaratonie, bo do takich wyzwań zawsze warto przygotować się wcześniej – nie tylko pod względem naładowanej baterii, ale również zaplanowanej trasy, zapasu jedzenia i wyposażenia. W codziennym bieganiu taki krótki “pit stop” okazywał się jednak w zupełności wystarczający.

To właśnie takie drobiazgi sprawiają, że po pewnym czasie przestajesz traktować baterię jako parametr wymagający ciągłej kontroli. Ładujesz zegarek wtedy, kiedy Ci wygodnie, a nie wtedy, kiedy zmusza Cię do tego kolejny trening.

Amazfit Zepp app

Zepp. Trening nie kończy się na mecie

Dobry zegarek sportowy nie kończy swojej pracy w chwili zapisania aktywności. Dla wielu biegaczy właśnie wtedy zaczyna się druga, równie ważna część treningu – analiza tego, co wydarzyło się na trasie. Dlatego o jakości całego ekosystemu w dużej mierze decyduje nie sam zegarek, ale aplikacja, z której korzystamy na co dzień.

W przypadku Amazfita jest nią Zepp (dostępna na Android i iOS) i muszę przyznać, że już po kilku dniach korzystania poczułem się w niej swobodnie. Interfejs jest przejrzysty i intuicyjny, a najważniejsze informacje znajdują się dokładnie tam, gdzie się ich spodziewamy. Nie trzeba przeklikiwać się przez kolejne zakładki, żeby sprawdzić podstawowe dane z ostatniego treningu.

Każda aktywność została przedstawiona w czytelny sposób. Oprócz mapy przebiegu trasy oraz podstawowych parametrów, takich jak dystans, tempo czy tętno, aplikacja oferuje również bardziej zaawansowane analizy. Możemy prześledzić zmiany kadencji, długości kroku, mocy biegowej, stref tętna czy efektu treningowego. Wszystkie wykresy są czytelne i uporządkowane, dzięki czemu nawet osoby, które dopiero zaczynają korzystać z bardziej zaawansowanych danych treningowych, nie powinny mieć problemu z ich interpretacją.

Dużym atutem jest także to, że Zepp nie ogranicza się wyłącznie do analizy pojedynczych treningów. Aplikacja zbiera informacje o śnie, regeneracji, obciążeniu treningowym i codziennej aktywności, próbując pokazać organizm jako całość. Dzięki temu łatwiej zauważyć zależności pomiędzy intensywnością treningów, jakością odpoczynku i samopoczuciem w kolejnych dniach.

Amazfit Zepp app

Dla wielu biegaczy istotna będzie również automatyczna synchronizacja z popularnymi serwisami treningowymi takimi jak: Strava, adidas Running. TrainingPeaks, komoot, Relive, Apple Health czy Google Fit. Po zakończeniu aktywności trening niemal od razu trafia do Stravy, dzięki czemu nie trzeba pamiętać o ręcznym eksportowaniu danych.

Po pewnym czasie zauważyłem, że po zakończonym treningu odruchowo sięgałem po aplikację Zepp. Nie po to, żeby sprawdzić dystans czy średnie tempo – te przecież znałem już w chwili zatrzymania zegarka. Bardziej interesowało mnie, jak organizm zareagował na wysiłek i czy dane potwierdzają to, co czułem podczas biegu.

Zaglądałem do wykresów tętna, analizowałem efekt treningu, sprawdzałem czas regeneracji i obserwowałem, jak z tygodnia na tydzień zmieniają się poszczególne wskaźniki. Z czasem zauważyłem, że aplikacja przestała być dla mnie jedynie miejscem przechowywania historii treningów. Stała się treningowym dziennikiem, do którego regularnie wracałem, szukając odpowiedzi na pytanie, czy wszystko zmierza we właściwym kierunku.

I właśnie wtedy zrozumiałem, że dobra aplikacja nie powinna zasypywać użytkownika dziesiątkami wykresów i liczb. Jej zadaniem jest pomóc zrozumieć, co te dane naprawdę oznaczają. Zepp robi to w sposób przystępny i nie wymaga od użytkownika specjalistycznej wiedzy z zakresu fizjologii wysiłku. Osoby, które lubią zagłębiać się w statystyki, znajdą tu mnóstwo szczegółowych informacji. Ci, którzy po treningu chcą jedynie szybko ocenić jego jakość i wpływ na organizm, również nie będą zawiedzeni.

Najlepszym dowodem na to, że aplikacja spełnia swoje zadanie, jest fakt, że po każdym treningu zaglądałem do niej z ciekawości, a nie z obowiązku. I to chyba najlepsza rekomendacja, jaką mogę jej wystawić.

Specyfikacja techniczna Amazfit Cheetah 2 Pro

ParametrAmazfit Cheetah 2 Pro
Wyświetlacz1,32″ AMOLED
Rozdzielczość466 × 466 px
Jasność ekranudo 3000 nitów
SzkłoSzafirowe
Materiał kopertyStop tytanu
Wymiary48,2 × 48,2 × 13,2 mm
Waga (bez paska)45,6 g
GPSDwupasmowy GNSS (L1 + L5), obsługa wielu systemów satelitarnych
NawigacjaMapy offline, import tras GPX, prowadzenie po trasie
Czujnik tętnaBioTracker nowej generacji (2 diody, 5 fotodetektorów)
Monitorowanie zdrowiaTętno, SpO₂, sen, HRV, regeneracja, BioCharge
Pamięć32 GB
ŁącznośćBluetooth, Wi‑Fi
System operacyjnyZepp OS 5
Tryby sportowePonad 170
Funkcje biegoweRunning Power, próg mleczanowy, Running Form, Finish Time Prediction, VO₂ Max, Efekt treningu, Recovery Time, Zepp Coach
Obsługa planów treningowychZepp Coach, TrainingPeaks
KompatybilnośćStrava, Stryd, Helio Strap i inne akcesoria Bluetooth
Latarka LEDTak
Bateria (typowe użytkowanie)do 20 dni
Bateria (GPS)do 29 godzin
Pojemność akumulatora540 mAh
Wodoodporność5 ATM

Co poprawiłbym w kolejnej generacji?

Po kilku tygodniach intensywnego użytkowania trudno było znaleźć elementy, które w codziennym treningu naprawdę mi przeszkadzały. Nie oznacza to jednak, że Cheetah 2 Pro jest zegarkiem pozbawionym miejsca na rozwój. Nie byłbym sobą, gdybym ich nie wytknął.

Najbardziej zwróciłbym uwagę na optyczny pomiar tętna tuż po rozpoczęciu aktywności. Przez pierwsze kilkaset metrów zdarzało się, że wskazania były nieco zawyżone, zanim czujnik ustabilizował odczyty. Nie jest to problem charakterystyczny wyłącznie dla Amazfita – z podobnym zachowaniem spotkałem się także w innych topowych zegarkach sportowych – ale liczę, że kolejne generacje będą radziły sobie z tym jeszcze lepiej.

Drugim elementem są mapy. Ich funkcjonalność, dokładność i prowadzenie po trasie oceniam bardzo wysoko, jednak sam interfejs mógłby działać odrobinę płynniej podczas przesuwania i powiększania widoku. To detal, który nie wpływa na skuteczność nawigacji, ale poprawiłby komfort korzystania z map, szczególnie podczas górskich wędrówek i planowania trasy w terenie.

Co ważne, są to drobne uwagi dotyczące przede wszystkim oprogramowania, a nie samej konstrukcji zegarka. To oznacza, że producent może wyeliminować je w kolejnych aktualizacjach systemu, bez konieczności czekania na następną generację urządzenia.

Podsumowanie

Przez piętnaście lat biegania na moim nadgarstku pojawiło się wiele zegarków. Jedne zachwycały liczbą funkcji, inne dokładnością pomiarów czy czasem pracy na baterii. Z czasem zrozumiałem jednak, że dobry zegarek sportowy poznaje się nie po tym, ile potrafi, ale po tym, jak szybko przestajesz o nim myśleć.

Nie powinien odciągać uwagi od treningu. Powinien dyskretnie towarzyszyć podczas kolejnych kilometrów. Pokazać właściwe dane wtedy, kiedy ich potrzebuję. Pomóc odnaleźć drogę w nieznanym miejscu, przypomnieć o odpoczynku po ciężkim treningu i wieczorem pozwolić jeszcze raz przeanalizować to, co wydarzyło się na trasie.

Amazfit Cheetah 2 Pro właśnie taki dla mnie był. Przez kilka tygodni biegał ze mną po ulicach Warszawy, prowadził po szlakach w Tatrach, pomagał odnaleźć trasę podczas porannych treningów w Sztokholmie i towarzyszył podczas rowerowych wycieczek po Karkonoszach. Ani razu nie dał mi powodu, żebym zwątpił w jego możliwości. Za to wielokrotnie sprawił, że po prostu mogłem skupić się na bieganiu.

Czy jest idealny? Nie. I bardzo dobrze. Nie szukam sprzętu, który będzie udawał, że potrafi wszystko. Szukam takiego, któremu mogę zaufać wtedy, gdy zakładam buty i wychodzę z domu na kolejny trening.

Najlepszy zegarek sportowy to nie ten, który ma najdłuższą listę funkcji. To ten, który pozwala zapomnieć o technologii i przypomina, że w tym wszystkim najważniejsze są kolejne kilometry, własne możliwości i radość z biegania.

Przydatne linki:

Sprawdź bieżącą cenę Amazfit Cheetah 2 Pro >>>

Recenzja Amazfit T-Rex 3 Pro >>>

Chcesz być zawsze na bieżąco? Polub nas na Facebooku. Codzienną dawkę motywacji znajdziesz także na naszym Instagramie! Psst... Ocenisz nasz artykuł? 😉

0 / 5. 0

Krzysztof Wojciechowski

Krzysztof Wojciechowski (Wszystkie wpisy)

Redaktor naczelny magazynbieganie.pl. Z pasją dzieli się tym, co ciekawe i inspirujące. Od lat biega – ultra, maratony, wszystko, co wymaga wytrwałości i zaangażowania.

guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Uwagi
Zobacz komentarze
0
Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna! Zostawisz komentarz?x