Elżbieta Glinka oraz Maciej Megier są od niedzieli 19 kwietnia aktualnymi mistrzami Polski w biegu na 10 000 m. W rozgrywanych na stadionie w Augustowie mistrzostwach oboje nie mieli sobie równych i odnieśli przekonujące zwycięstwa. Dla Eli Glinki to pierwszy mistrzowski tytuł w tej konkurencji na stadionie. Maciej Megier kontynuuje mistrzowską passę, którą rozpoczął w 2024 r.
W ramach Mistrzostw Polski w biegu na 10 000 m rozegrano 3 biegi. W pierwszym startowali mężczyźni w tzw. biegu “B”, którzy legitymowali się słabszymi rekordami życiowymi niż uczestnicy biegu “A”. Zwycięzca tego biegu uplasował się w ostatecznej klasyfikacji na 16. pozycji, wyprzedzając 4 uczestników silniej obsadzonej serii. Po biegu “B” w wykonaniu mężczyzn przyszedł czas na rywalizację kobiet.
W biegu pań główną faworytką do zwycięstwa była Elżbieta Glinka. Chociaż w swojej karierze stadionowej miała na koncie tylko 1 medal – w biegu na 10 000 m sprzed roku, to wyniki z biegów ulicznych na 10 km i półmaratonu z końca 2025 r. i początku 2026 r. sprawiały, że ewentualne zwycięstwo ubiegłorocznej mistrzyni Polski Olimpii Brezy, byłoby rozpatrywane w kategorii niespodzianki.
To właśnie Olimpia i Ela od początku nadawały ton rywalizacji. Zawodniczki biegły razem, zmieniając się na prowadzeniu przez pierwsze 2000 m. Później jednak przewagę zaczęła zyskiwać reprezentująca klub Passion First Warszawa Elżbieta Glinka. Tempo do 6. kilometra wskazywało na to, że przy mocnej końcówce Glinka mogła nawet spróbować zaatakować rekord Polski należący od 2013 r. do Karoliny Jarzyńskiej (Nadolskiej), wynoszący 31:43,51. Jednak trudy samotnego nadawania tempa dały się liderce we znaki. Ostatnie 4000 m pokonała nieco wolniej i ostatecznie musiała zadowolić się rekordem życiowym 32:18,90 złotym medalem Mistrzostw Polski i kwalifikacją do reprezentacji na Puchar Europy na 10 000 m. Drugie miejsce zajęła Olimpia Breza (33:05,37), a podium uzupełniła Katarzyna Cieślar (33:52,45) po ciekawej walce na ostatniej prostej.
W drugim biegu rozgrywanym w ramach rywalizacji mężczyzn sprawa zwycięstwa również wydawała się rozstrzygnięta od początku. Już na pierwszych metrach prowadzenie objął Maciej Megier i nie oddał go aż do mety. Szybko zbudował sobie bezpieczną przewagę nad resztą stawki, pewnie zmierzając po swój 3 złoty medal w tej konkurencji z rzędu. Megier pokonał cały dystans w czasie 29:08,82 – niemal o 50 sekund wolniejszym niż rok wcześniej w Warszawie, jednak do spokojnego zwycięstwa nie było mu potrzebne nic więcej. Za jego plecami rywalizację ukończyli Marcin Biskup (29:20,92) i Szymon Skalski (29:21,95).