Ryby – bogactwo wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 i wielu minerałów. Fot. Envision/Corbis
Czekają na ciebie w sklepach przez cały rok. W polskiej tradycji jada się je okazjonalnie. Większość z nas spożywa ryby tylko z okazji Bożego Narodzenia lub w postne piątki. To błąd. Są odżywcze, lekkostrawne i niskokaloryczne. Dają siłę. Przyrządza się je w parę chwil. No i świetnie smakują!
Bądźmy drugą Japonią
Spożycie ryb na świecie jest bardzo zróżnicowane. W Polsce wynosi ono tylko około 6,5 kg na osobę rocznie, podczas gdy w innych krajach europejskich sięga 20 kilogramów! Absolutny rekord biją pod tym względem Japończycy, jedzący średnio aż 40 kg ryb rocznie.
Ze względu na ogromną wartość odżywczą ryby powinny przynajmniej 2-3 razy w tygodniu zastąpić mięso w daniach obiadowych, nie mówiąc już o śniadaniach i kolacjach. Białko ryb jest równie wartościowe jak zwierząt rzeźnych, a jego ilość waha się, w zależności od gatunku, od 6 do 19 g na 100 g ryby. W jego skład wchodzą wszystkie aminokwasy egzogenne, które są niezbędne do budowy tkanek. Przyswajalność białka ryb wynosi aż 97%. To nie wszystkie jego zalety. Ryby to bogactwo fosforu i potasu. Ten pierwszy dba o mocną strukturę kości i zębów, bierze też udział w procesach produkcji energii, jest niezbędny do przenoszenia impulsów w tkance nerwowej. Z kolei potas usprawnia pracę szarych komórek i mięśni. Bez niego niemożliwe jest odłożenie glikogenu w komórkach mięśniowych.
Fot. J.Hall/photocuisine/Corbis
Najlepsze morskie
Ryby morskie różnią się zawartością składników odżywczych od ryb słodkowodnych, mają na przykład znacznie więcej tłuszczu. Nie należy się jednak tego obawiać, tłuszcz ten zawiera bowiem niezbędne dla zdrowia wielonienasycone kwasy tłuszczowe z rodziny omega-3. Są one wykorzystywane w profilaktyce miażdżycy i choroby niedokrwiennej serca. Zmniejszają stężenie trójglicerydów we krwi oraz jej krzepliwość, zapobiegając w ten sposób tworzeniu się zakrzepów.
Szczególnie bogate w kwasy omega-3 są takie gatunki ryb jak łosoś, makrela, śledź, halibut, dorsz i tuńczyk. Od zawartości tłuszczu w rybie zależy jej wartość energetyczna. Ryby morskie dostarczają ok. 70-150 kcal/100 g, zaś słodkowodne od 25 do 75 kcal. Zawierają też wiele cennych składników, m.in. fosfor, selen, magnez, wapń oraz witaminę D. W rybach morskich szczególnie istotna jest obecność jodu, koniecznego do prawidłowej pracy tarczycy oraz selenu, wykazującego działanie przeciwnowotworowe i przeciwmiażdżycowe.
Kupując ryby musisz sprawdzić, czy są świeże. Świeża ryba ma charakterystyczny dla gatunku zapach, wypukłe i przejrzyste oczy, przylegającą do skóry lśniącą łuskę, jasnoczerwone skrzela i jasnoróżowe mięso.
Sardynki. Fot. J.Hall/photocuisine/Corbis
Rybia parada piękności
Najbardziej popularne ryby w Polsce to śledzie (100 g świeżej ryby zawiera 160 kcal, 16 g białka, 11 g tłuszczu, 220 mg fosforu i 240 mg potasu). Rozróżniamy kilka ich rodzajów, a pełnotłustymi nazywamy śledzie mocno solone, poławiane w czerwcu i lipcu. Za najsmaczniejsze uważa się matiasy: młode osobniki, które nie przeszły tarła i nie mają jeszcze ikry i mlecza. Ich mięso jest bardzo delikatne i aby tą cechę zachować, mniej się je soli (jednak kosztem zmniejszonej trwałości). Popularne “śledziki” dostarczają kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3, ale też bardzo dużo soli, która może zwiększać ciśnienie krwi. Zdecydowanie zdrowszym sposobem przygotowywania jest gotowanie lub grillowanie śledzi świeżych, nie solonych.
Ryby są najlepszym źródłem minerałów. Uzupełniają tracone w trakcie wysiłku fizycznego makroskładniki: fosfor, chlor, potas, magnez, wapń i żelazo. Są źródłem mikroelementów: cynku odpowiedzialnego za pracę układu odpornościowego, miedzi biorącej udział w tworzeniu krwinek czerwonych, manganu bez którego kości stają się słabe, a także jodu – stymulatora przemiany materii i procesów naprawczych.
Dostarczają nienasyconych kwasów tłuszczowych z rodziny omega-6 i omega-3, które usprawniają pracę wszystkich mięśni, a szczególnie serca, są niezbędne do prawidłowej pracy układu nerwowego, zapobiegają zmęczeniu wysiłkowemu. Kwasy omega-3 wykazują zdolność hamowania procesów nowotworowych, jak i łagodzenia reakcji alergicznych.
Od nich nie utyjesz – są lekkostrawne i nie obciążają przewodu pokarmowego. Mają niewiele kalorii. Świetnie nadają się na posiłki dla biegaczy. Posiłki z ryb nie powodują nadmiernego przekrwienia przewodu pokarmowego, co znacznie ułatwia bieganie. Chude ryby trawione są w ciągu 2 godzin, a schabowy – w 6.
Ryby czy inne mięso?
1. Mięso ryb i mięso zwierząt rzeźnych zawiera ważne w żywieniu człowieka składniki pokarmowe czyli białka, witaminy, składniki mineralne i tłuszcze.
2. Tłuszcze ryb są zdrowymi tłuszczami (zawierają wiele nienasyconych kwasów tłuszczowych). Chronią one przed chorobami układu sercowo-naczyniowego. Nie można tego powiedzieć o tłuszczach zwierzęcych ukrytych w mięsie.
3. Mięso ryb dostarcza pełnowartościowego białka o wysokiej jakości biologicznej, takiej samej jak mięso.
4. Potrawy z ryb chudych są lekkostrawne i nie zalegają w przewodzie pokarmowym. Szybko opuszczają żołądek, można trenować bez obaw o ból brzucha.
5. Ryby morskie to najlepsze źródło jodu. Przyspiesza on przemianę materii, zapobiega zmęczeniu ośrodkowego układu nerwowego, przyspiesza regenerację tkanek po wysiłku.
6. Największą wadą ryb jest to, że świeże szybko ulegają zepsucie i muszą być zjedzone natychmiast po kupieniu.
Dania z ryb zadowolą najwybredniejszego smakosza. Upieczone lub uduszone i doprawione ziołami: tymiankiem, bazylią, cytryną i oliwą smakują wybornie. Jest to typowe danie kuchni śródziemnomorskiej, najzdrowszej kuchni świata. Ryby to również podstawa kuchni japońskiej. To dzięki nim Japonia szczyci się największą liczbą stulatków. Są uniwersalne i można je przygotować na wiele sposobów. Mięso ryb możesz smażyć, piec na grillu i ruszcie, gotować na parze. Do pieczenia warto rybę owinąć w folię aluminiową – wówczas zachowuje najwięcej wartości odżywczych. Najsmaczniejsza i najbogatsza w składniki odżywcze jest ryba gotowana na parze. Ryba to nie tylko doskonały pomysł na danie główne kolacji czy obiadu, ale świetny składnik sałatek, surówek i past do chleba, koktajlowych przekąsek.
Izabella Czajka, “Biegacz zdrowy jak ryba”, Bieganie, marzec 2007




