Aleksii Pysarev – zwycięzca PKO Olsztyn Półmaratonu / Fot. Karolina Misztal / Sport Evolution
Aleksii Pysarev wygrał premierowy PKO Olsztyn Półmaraton z czasem 1:04:42. Najszybsza kobieta, Nataliya Strebkova, pokonała trasę w 1:16:47. Mateusz Mrówka i Dominika Łukasiewicz byli najlepszymi Polakami. Olsztyn przez cały weekend żył bieganiem: od sobotniej piątki w blasku glow-sticków i silent disco, przez niedzielną rywalizację na 21,1 km, po Rodzinną Milę, w której najważniejsza była wspólna zabawa.
Pierwsze nazwisko na liście zwycięzców PKO Olsztyn Półmaratonu już znamy. Ukrainiec Aleksii Pysarev finiszował przy Hali Urania z przewagą 51 sekund nad Mateuszem Mrówką. Polak uzyskał 1:05:33, a trzeci Roman Adamovich ukończył bieg w 1:06:18. Tuż za podium znalazł się Niemiec Elias Kolar z wynikiem 1:06:38.
Pysarev po biegu opowiadał, że do olsztyńskiej imprezy zgłosił się sam. Na mecie dużo więcej niż o własnym zwycięstwie mówił jednak o ludziach, którzy pomagali zawodnikom pokonywać kolejne kilometry wymagającej trasy.
– To był naprawdę trudny bieg i trudna trasa, zwłaszcza na podbiegach. Ale wsparcia było bardzo dużo przez całe 21 kilometrów i chcę wszystkim za to podziękować. Bardzo dziękuję. Wczoraj wygrałem bieg na 5 km w Poznaniu. To rekord trasy: 14:05. A tydzień temu byłem w Warszawie i tam też wygrałem bieg na 10 km. Chcę podziękować wszystkim, każdej osobie w Olsztynie i wszystkim ludziom, którzy wspierali nas podczas biegu, na trasie – powiedział Aleksii Pysarev – zwycięzca PKO Olsztyn Półmaratonu.

Z kopalni na podium
Mateusz Mrówka przyjechał do Olsztyna ze Śląska. Mógł wybrać start bliżej domu, ale skorzystał z zaproszenia i stanął do rywalizacji z międzynarodową stawką. Drugie miejsce i miano najszybszego Polaka miały dla niego szczególną wartość. Mrówka łączy bowiem bieganie z pracą fizyczną w kopalni.
– Pracuję na kopalni fizycznie. Tutaj chłopaki tylko trenują. Mogę się pochwalić, że jestem najlepszym amatorem w Polsce. Brakowało tutaj do życiówki około trzydziestu sekund, trzydziestu pięciu sekund. A trasa tutaj jest wymagająca – powiedział Mateusz Mrówka – najszybszy Polak w PKO Olsztyn Półmaratonie.
Olsztyńska trasa wymagała umiejętnego rozłożenia sił. Podbiegi przeplatały się ze zbiegami, a zawodnicy musieli zachować energię na końcówkę. Dla Mateusza Mrówki taki profil nie był jednak zaskoczeniem.

Strebkova najszybszą kobietą
Rywalizację kobiet wygrała Nataliya Strebkova. Ukrainka uzyskała 1:16:47 i o minutę oraz 23 sekundy wyprzedziła Sviatlanę Sanko, która finiszowała w 1:18:10. Trzecia była Dominika Łukasiewicz. Najszybsza Polka przekroczyła linię mety z czasem 1:20:01.
– Podoba mi się ten bieg. Dzisiaj jest dobra pogoda, ale ten półmaraton nie jest bardzo łatwy, bo jest dużo podbiegów. Mili ludzie mi gratulują i to mi się podoba. Tak, jestem szczęśliwa – powiedział Nataliya Strebkova – zwyciężczyni PKO Olsztyn Półmaratonu w kategorii kobiet.
Łukasiewicz potraktowała start jako element przygotowań między zgrupowaniami. Choć na mecie była bardzo zmęczona, kończyła rywalizację z miejscem na podium i dobrymi wrażeniami.
Trasa dosyć ciężka, dużo podbiegów. Dawno takiej nie biegłam, ale bardzo fajna. Prowadziła głównymi ulicami, dużo kibiców było. No i ogólnie atmosfera całego tego biegu – powiedział Dominika Łukasiewicz – najszybsza Polka w PKO Olsztyn Półmaratonie.
Pełne wyniki PKO Olsztyn Półmaratonu: https://wyniki.b4sport.pl/pko-olsztyn-polmaraton/e7896.html

Sobotnia piątka dla Kowalskiego i Osior
Biegowe emocje zaczęły się już w sobotę, 3 października. Wieczorny PKO Olsztyn 5K wygrał Karol Kowalski z Morąga z czasem 16:37. Zaledwie sekundę później metę przekroczył Jacek Dobrołęcki – 16:38. Trzeci Rafał Olkowski uzyskał 16:41. O zwycięstwie zdecydowała końcówka, na którą Kowalski zachował najwięcej sił.
– Taktyka była, żeby na początku się przytrzymać i na końcówce zaatakować. No i tak zrobiłem. Niemal do czwartego kilometra współpracowaliśmy w czteroosobowej grupie. Zaatakowałem około 600 metrów przed metą – Karol Kowalski – PKO Olsztyn 5K
Wśród kobiet najszybsza była Beata Osior, która ukończyła bieg w 19:20. Celowała w rekord życiowy, ale po finiszu równie chętnie jak o wyniku opowiadała o atmosferze na olsztyńskich ulicach.
Biegłam na życiówkę, prawie się udało, ale nie to było najważniejsze. Ja pomimo słabego wzroku kocham biegać nocą. Ludzie w knajpach, na zakrętach, przy stacjach benzynowych, full – powiedziała Beata Osior – zwyciężczyni PKO Olsztyn 5K
Pełne wyniki PKO Olsztyn 5K: https://wyniki.b4sport.pl/pko-olsztyn-5/e7897.html

Brokatowa piątka i biegowe silent disco
Sobotni wieczór miał także swój kolorowy, imprezowy wymiar. Mnóstwo uczestniczek zrobiło sobie brokatowe makijaże i zaplotło kolorowe warkoczyki. Biegacze ruszyli na trasę z glow-stickami, które rozświetlały nocną piątkę i miały ułatwiać nawiązywanie nowych znajomości. Część także biegła z słuchawkami na uszach, w których grała muzyka serwowana przez DJ-a. To silent disco w trakcie trasy miało swój epilog w Hali Urania, już po dekoracjach.
Na dystansie Rodzinnej Mili zwyciężyli wszyscy
Weekend zakończyła Rodzinna Mila. Na trasie wokół Hali Urania biegły dzieci i dorośli, którzy wspólnie pokonali około 1,6 kilometra. Tym razem czas nie był najważniejszy. Liczyły się zabawa, ruch na świeżym powietrzu i radość ze wspólnego dotarcia do mety. Tutaj wszyscy byli zwycięzcami – niezależnie od wieku, tempa i tego, czy był to ich pierwszy bieg, czy kolejne sportowe spotkanie z rodziną. Każdy za linią mety dostał medal.

Olsztyn czekał na taki weekend
Start i meta przy Hali Urania, miejska trasa i kibice wspierający biegaczy połączyły sportową rywalizację ze świętem mieszkańców. Już przed imprezą organizatorzy informowali o 1700 osobach zapisanych na wydarzenia weekendu. Zainteresowanie debiutem pokazało, jak duży potencjał ma bieganie w stolicy Warmii i Mazur.
Michał Drelich, dyrektor PKO Olsztyn Półmaratonu, mówił po wydarzeniu, że zaangażowanie mieszkańców dobrze wróży kolejnym edycjom. Podkreślał, że „drzemie w Olsztynie ogromny biegowy potencjał”. W tym samym tonie wypowiadał się jeszcze przed startem biegowego weekendu prezydent Olsztyna – Robert Szewczyk.
– To nie jest tak, że w Olsztynie nie było dotąd wydarzeń biegowych, ale zależało nam na dużej imprezie ulicznej, z profesjonalną organizacją i silnymi partnerami. Myślę, że jest potrzeba i głód takiego wydarzenia w naszym mieście – powiedział Robert Szewczyk – prezydent Olsztyna.
Prezydent zwracał też uwagę na znaczenie turystyki biegowej dla miejscowych przedsiębiorców. Duży bieg uliczny to okazja do przyciągnięcia gości i przedłużenia sezonu turystycznego. Sponsorem tytularnym olsztyńskiej imprezy jest PKO Bank Polski, miastem gospodarzem – Olsztyn.