Henryk Szost – kręta droga do maratonu [WSPOMNIENIA]
Poniższy tekst stanowi fragment książki pt. „Rekordzista” wyd. Precjoza Moje dzieciństwo, już od szkoły podstawowej, było przepełnione aktywnością fizyczną i przebywaniem na powietrzu. Spędzałem bardzo dużo czasu poza domem. Gdy tylko miałem czas, grałem też w piłkę nożną i jeździłem na rowerze. Już wtedy mieliśmy swoje zamknięte grupki znajomych, lubiących te same aktywności, jak chyba […]
