Tysiące ludzi nerwowo przestępuje z nogi na nogę. Głośna muzyka i nakręcający tłum spiker pompują adrenalinę do granic możliwości, a w Twojej głowie kłębią się dziesiątki myśli: „Czy na pewno dobrze zawiązałem buty?”, „Czy nie ubrałem się za ciepło?”, „A co, jeśli za wcześnie zjadłem ten żel?”. Za kilka minut padnie strzał startera, a Ty ruszysz na trasę swojego pierwszego w życiu półmaratonu. Ściska Cię w żołądku, prawda? Zaraz potem uderzają te najcięższe pytania: „Czy dam radę?”, „Jakim tempem zacząć?”, „Co, jeśli po 10 kilometrach po prostu odetnie mi prąd?”. Jak sobie z tym poradzić podpowiada Piotr Komorowicz – trener przygotowania motorycznego i biegania.
Jako trener widzę ten paraliżujący strach w oczach debiutantów przed każdym wielkim startem. I wiesz co? Mam dla Ciebie jedną, brutalnie szczerą wiadomość: to, czy na mecie zalejesz się łzami szczęścia, czy padniesz z bezsilności, w tym momencie nie zależy już od tego, jak mocno trenowałeś. Zależy wyłącznie od tego, jak chłodną głowę zachowasz na trasie. Weź głęboki wdech i przeczytaj ten tekst do końca. Dam Ci instrukcję obsługi Twojego własnego sukcesu, z którą ten bieg będzie nie walką o przetrwanie, a triumfalnym marszem po życiówkę.

Rutyna mistrzów: Twój spadochron na ostatnie 2 tygodnie
Zanim staniesz na linii startu, masz jeszcze chwilę na zbudowanie pewności siebie. W ostatnich dwóch tygodniach przed biegiem naturalnie zmniejszasz intensywność treningów, ale cały czas pracuj na budowaniu swojej własnej rutyny.
Spójrzmy na Eliuda Kipchoge, dwukrotnego mistrza olimpijskiego i absolutną legendę maratonu. Swój fenomen, podobnie jak wielu wybitnych sportowców, opiera on na żelaznej powtarzalności. Od lat każdy jego dzień w obozie treningowym wygląda niemal identycznie: pobudka o tej samej porze, te same posiłki, ta sama, niezachwiana struktura rozgrzewki i treningu. To właśnie z tych powtarzalnych do znudzenia schematów wykuwa się jego psychika. Trening to bowiem nie tylko kilometry w nogach – to przede wszystkim budowanie rutyny, która daje absolutny spokój na starcie. Jemu, ale również da go Tobie.
Kipchoge nie odprawia na starcie żadnych magicznych rytuałów, nie wprowadza absolutnie żadnych nowości. Zapytany o to, dlaczego zawsze wygląda na tak rozluźnionego przed wystrzałem startera, odpowiada: „Kiedy staję na starcie, patrzę wstecz na cztery miesiące mojej pracy w notatniku treningowym. Wiem, że zrobiłem wszystko. To daje mi pewność siebie”. Wie, że gdy stres sięga zenitu, a ciało wariuje z nadmiaru adrenaliny, uratować go może tylko wyuczony, żelazny autopilot.
Na linii startu Ty musisz myśleć dokładnie tak samo. W weekend na tydzień przed startem zaplanuj trening o tej samej godzinie, o której startuje Twój półmaraton. Wstań z łóżka z takim samym wyprzedzeniem. Zjedz dokładnie tę samą owsiankę lub bułkę z dżemem, którą zjesz w dniu startu. Załóż docelowe skarpetki, koszulkę i buty (żadnych nowości w dniu zawodów!). Przetestuj każdy, nawet najmniejszy detal. Wykonaj tę samą rozgrzewkę i wyjdź z domu o dokładnie tej samej godzinie. Kiedy w dniu startu staniesz w tłumie i usłyszysz odliczanie, Twój mózg pomyśli: „Znam to. Robiliśmy to ostatnio i już dziesiątki razy wcześniej. Jesteśmy bezpieczni”. Dokładnie ten sam schemat stosują moi podopieczni, którzy swoje długie wybiegania zawsze mają zaplanowane na niedzielne przedpołudnia – czyli w dni i godziny, w których z reguły startują wszystkie oficjalne biegi. Powtarzamy ten schemat na kilka tygodni przed startem, testując tempo biegu, żele i wszystkie najmniejsze detale.
Jakie tempo i tętno na start? Zaufaj matematyce i nauce
Skoro psychikę mamy już opanowaną, czas odpowiedzieć na najważniejsze taktyczne pytanie: „Jakim tempem zacząć?”. Nie ma tu miejsca na zgadywanie. Kluczem do Twojego sukcesu są długie wybiegania, które przez ostatnie tygodnie realizowałeś w tzw. strefie tlenowej, czyli przy intensywności do 75% tętna maksymalnego (HR max).
Logika jest prosta. Jeśli na treningach byłeś w stanie przebiec w tym tętnie lub w 3 strefie na 5 stopniowej skali w Twoim zegarku 10-14 kilometrów, to masz już gotową receptę na start. Skoro Twój organizm potrafi na spokojnie pokonać 2/3 dystansu na określonym tętnie, to w dniu zawodów – po odpowiednim odpoczynku, z naładowanymi bateriami i dostarczając na trasie węglowodany (żele) – prawdopodobnie bez problemu utrzymasz ten wysiłek przez brakujące 7 kilometrów do mety.
Problem polega na tym, że na starcie adrenalina brutalnie zakłamuje rzeczywistość. Poczujesz, że możesz fruwać, a Twoje subiektywne zmęczenie spadnie do zera. Pomyślisz: “Zrobię tu świetny czas!”. To największa pułapka debiutantów, co dobitnie udowadnia nauka. Szwedzcy badacze przeanalizowali ponad 420 tysięcy wyników z Półmaratonu w Göteborgu z okresu 10 lat [1]. Wnioski są brutalne: zaledwie 9,8% ze wszystkich badanych potrafiło zachować siły, by drugą połowę dystansu przebiec szybciej. Co ciekawe, statystyka jest bezlitosna dla panów – przepalają oni początek dwukrotnie częściej niż kobiety! Zaczynają za mocno, przez co w drugiej części biegu muszą dramatycznie walczyć ze zmęczeniem.
I właśnie tutaj do gry wkracza Twój smartwatch do biegania, taki jak HUAWEI WATCH GT Runner 2, który musi stać się Twoim osobistym hamulcem. Od pierwszego kilometra zerkaj na tarczę zegarka. Jeżeli na długich wybieganiach Twoje bezpieczne tempo w strefie 75% HR max wynosiło 6:00 min/km, a moduł dokładnego GPS po 2 kilometrach zawodów wskazuje 5:00 min/km i tętno szybujące w “czerwone” strefy – zwolnij natychmiast! Trzymaj się swoich sprawdzonych wartości z treningów. Zaufaj cyfrom na nadgarstku, a nie emocjom tłumu, a gwarantuję Ci, że na mecie zamiast bezsilności poczujesz czystą dumę z wywalczonej życiówki.

Strategia: Równe tempo i Tryb Maratoński
Skoro już wiemy, jak zgubny potrafi być zbyt optymistyczny start, jaką należy przyjąć taktykę? Na Twój pierwszy start zdecydowanie najbezpieczniejszym rozwiązaniem będzie utrzymanie równego tempa na całym dystansie lub Negative Split (czyli przebiegnięcie drugiej połowy dystansu odrobinę szybciej niż pierwszej). Potwierdzają to badania dotyczące optymalnych strategii wyścigowych [2]. Wolniejszy start chroni organizm przed wczesnym wyczerpaniem zapasów glikogenu i odsuwa w czasie moment kryzysowego zmęczenia.
Aby tego dopilnować, możesz wykorzystać Tryb Maratoński w swoim HUAWEI WATCH GT Runner 2. Ustaw docelowy czas, wykorzystując informacje z treningów, a zegarek będzie kontrolował Twoje tempo na każdym kilometrze, wymuszając ostrożniejszy początek. Wirtualny trener poinformuje Cię wibracjami, czy trzymasz się planu – Ty nie musisz niczego przeliczać w głowie w trakcie startu, wystarczy, że wykonasz zadanie.
Oddech, woda i paliwo oraz sprawdzone PRO Tipy na trasie
● Oddech i taktyka na Odcinek Specjalny: Na pierwszych kilometrach staraj się oddychać miarowo (np. rytmem: wdech na 3 kroki, wydech na 3 kroki). Prawdziwy sprawdzian przyjdzie jednak na 15. kilometrze – to tam wbiegasz na most, rozpoczynając 580-metrowy Odcinek Specjalny. Co wtedy? Przypomnij sobie treningi interwałowe, które przedzielone były przerwą w marszu. Zwolnij po zakończeniu podbiegu, a jeśli tętno wariuje – celowo przejdź do szybkiego marszu. Zastosuj oddech przeponowy, nabierając powietrza głęboko “do brzucha”. Ten rodzaj oddechu to Twój taktyczny ratunek: szybko uspokaja tętno i dotlenia mięśnie. Maszeruj z dumnie wypiętą klatką piersiową przez 10-12 kroków, oddychaj głęboko, “łapiąc wiatr w żagle”, a następnie ze spokojną głową wróć do biegu. Most i Odcinek Specjalny są Twoje!
● Żywienie i nawodnienie: Pij kilka łyków wody na wyznaczonych punktach (szczególnie jeżeli będzie to ciepły, słoneczny dzień), a jeśli chodzi o paliwo – zabierz o jeden żel więcej na trasę. W ferworze biegu może się zdarzyć, że żel po prostu wypadnie Ci z kieszeni lub wyślizgnie się ze spoconej dłoni; warto mieć wtedy zapas. Pamiętaj jednak o złotej zasadzie: wszystkie żele energetyczne koniecznie testujemy na treningach co najmniej na kilka tygodni wcześniej!
● Sprzęt i precyzja pomiaru: Pamiętaj, aby przed wystrzałem startera odpowiednio docisnąć pasek zegarka do ręki. Tylko wtedy czujnik będzie idealnie przylegał do skóry, co zagwarantuje Ci dokładny i precyzyjny pomiar tętna. Zegarek HUAWEI WATCH GT Runner 2 jest lekki i posiada pasek, który umożliwia bardzo dokładną regulację, więc bez problemu dopasujesz go tak, by był stabilny i komfortowy. I jeszcze jedna, niezwykle ważna rada: naładuj swój zegarek już 2 dni wcześniej. GT Runner ma na tyle wytrzymałą baterię, że bez trudu dotrwa do mety, a Ty w dniu startu nie obudzisz się w hotelu zlany zimnym potem z powodu niedziałającej w nocy ładowarki. Niestety, ten komfort rzadko towarzyszy posiadaczom smartwatchy z baterią wystarczającą zaledwie na jedną dobę pracy.
Stosując te wszystkie wskazówki zdejmiesz z siebie potężny, przedstartowy stres. To kluczowe taktycznie – kompleksowy przegląd badań opublikowany w prestiżowym czasopiśmie Sports Medicine dobitnie udowadnia, że tzw. zmęczenie mentalne (wywołane np. stresem, napięciem czy przebodźcowaniem) nie wpływa na same mięśnie, ale drastycznie zwiększa subiektywne odczucie wysiłku podczas biegu [3]. Twoje ciało ma siłę, ale zestresowany mózg o wiele szybciej każe Ci się zatrzymać. Mając pewny, naładowany sprzęt, przygotowane żele i ustawiona taktyke na start po prostu uwalniasz głowę i zachowujesz tę energię dla nóg.

HUAWEI WATCH GT Runner 2 już w Polsce!
Zegarek HUAWEI WATCH GT Runner 2 współpracuje ze smartfonami zarówno z Androidem, jak i iOS. Jego rekomendowana cena wynosi 1699 zł, jednak z okazji polskiej premiery, w okresie od 9 marca do 12 kwietnia 2026 r. kupujący mogą skorzystać z obniżki w wysokości 200 zł. Więcej informacji o ofercie i produkcie znajduje się tutaj.
Autor: Piotr Komorowicz – trener przygotowania motorycznego i biegania.
Bibliografia:
[1] Johansson M., Atterfors J., Lamm J., Pacing Patterns of Half-Marathon Runners: An analysis of ten years of results from Gothenburg Half Marathon, International Journal of Computer Science in Sport, Vol. 22, Issue 1, 2023. Dostępne online: https://www.researchgate.net/publication/377960357 [2] Ristanović L. i in., The pacing differences in performance levels of marathon and half-marathon runners, Frontiers in Psychology, 2023. Dostępne online: https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10771621/ [3] Van Cutsem, J., Marcora, S., De Pauw, K., Bailey, S., Meeusen, R., & Roelands, B., The Effects of Mental Fatigue on Physical Performance: A Systematic Review, Sports Medicine, 47(8), 1569–1588, 2017. https://link.springer.com/article/10.1007/s40279-016-0672-0Artykuł sponsorowany