Kosmiczne biegowe ostatki, czyli Valencia Marathon 2022
Już jutro, w niedzielę 4 grudnia, odbędzie się ostatni wielki tegoroczny maraton. Piekielnie mocna elita wraz z 30 tysiącami biegaczy amatorów opanują po raz kolejny ulice Walencji.
Maraton w Walencji przebojem wdarł się do światowego topu. Organizatorzy mocno postawili na piekielnie szybką elitę, a kolejni zwycięzcy z roku na rok osiągali bardzo wartościowe wyniki. Niewątpliwie pomaga w tym bardzo płaska trasa i optymalna zazwyczaj pogoda. Rekord trasy to równe 2:03, ustanowione przed 2 laty przez Kenijczyka Evansa Chebeta. Również w tym samym roku pobity został rekord wśród kobiet- świetne 2:17:16.
To oni powalczą o zwycięstwo
Siedmiu zawodników tegorocznej elity ma życiówki poniżej 2:05, a aż 150 zawodników może poszczycić się wynikiem poniżej 2:20 w maratonie lub 1:06 w półmaratonie. Pogoda na jutrzejsze zawody zapowiada się bardzo obiecująco (rok temu biegaczom mocno dokuczał dość silny wiatr), więc być może maraton w Walencji znowu zszokuje świat kosmicznymi wynikami.
Elita mężczyzn
- Getaneh Molla (Etiopia) – 2h03:34
- Tamirat Tola (Etiopia) – 2h03:39
- Dawit Wolde (Etiopia) – 2h04:27
- Jonathan Korir (Kenia) – 2h04:32
- Hiskel Tewelde (Erytrea) – 2h04:35
- Chalu Deso (Etiopia) – 2h04:53
- Gabriel Geay (Tanzania) – 2h04:55
- Workineh Tadesse (Etiopia) – 2h05:09
- Goitom Kifle (Erytrea) – 2h05:28
- Lencho Tesfaye (Etiopia) – 2h06:18
Elita kobiet
- Sutume Kebede (Etiopia) – 2h18:12
- Tiki Gelana (Etiopia) – 2h18:58
- Etagegne Woldu (Etiopia) – 2h20:16
- Amane B. Shankule (Etiopia) – 2h20:48
- Tadelech Bekele (Etiopia) – 2h21:40
- Monicah Ngige (Kenia) – 2h22:13
- Biruktayit Eshetu (Etiopia) – 2h22:40
- Meseret Gebre (Etiopia) – 2h23:11
- Adawork Aberta (Etiopia) – 2h23:39
- Majida Maayouf (Maroko) – 2h24:09
- Sinead Diver (Australia) – 2h24:11
- Fancy Chemutai (Kenia) – 2h24:27
- Letesenbet Gidey (Etiopia) – rekord świata w półmaratonie (01:02:52)
Liczną grupę biegaczy stanowić będą również Polacy. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku najlepszymi okazali się być: Krystian Zalewski (2:10:14) oraz Katarzyna Jankowska (2:27:07).
Miejsce przyjazne biegaczom
Walencja jest bardzo wdzięcznym miejscem do biegania. Tutejsze władze bardzo dbają o biegaczy – w mieście jest bardzo dużo ścieżek do biegania oraz całej infrastruktury z bieżniami stadionowymi na czele. Ogrody Turia czy nadmorska promenada to ulubione miejsca wybierane na jogging.
W całym mieście widać, że tysiące biegaczy z różnych stron świata przybyło na jutrzejszy maraton. Ogromne wrażenie robi niesamowita meta, która położona jest nad wodą w Muzeum Sztuki i Nauki (Ciudad de las Artes y las Ciencias). Organizatorzy dosłownie na wodzie wybudowali kilkusetmetrowy dobieg do mety.
Valencia Marathon od kuchni
Wszystko jest perfekcyjnie zorganizowane – odbiór pakietów startowych mimo ogromu ludzi przebiega bardzo sprawnie. W pakiecie startowym biegacze oprócz koszulek technicznych New Balance (jeden ze sponsorów) otrzymują m.in. saszetkę z wazeliną, przekąski, batony, czy naładowaną kartę na komunikację miejską (w tym przejazd na lotnisko). Na expo wielkością zdecydowanie wyróżnia się stoisko New Balance. Poza nim, jak to się mówi, wielkiego szału nie ma. Na pewno, jeśli chodzi o ilość stoisk, to expo jest mniejsze niż te, jakie możemy zwiedzać przy okazji maratonów z serii World Marathon Majors. Za to lokalizacja – na terenie chyba najbardziej rozpoznawalnego obiektu w mieście – robi niesamowite wrażenie.
Valencia Marathon wystartuje w niedzielę, 4 grudnia o godzinie: 8:15. Poinformujemy Was o pierwszych zawodnikach na mecie, dlatego warto obserwować fanpage Facebook Magazyn Bieganie. Wyniki online dostępne będą na stronie wydarzenia.
Zachęcamy także do słuchania naszego podcastowego cyklu „Czy tu się biega?”.